Mrs. Dot

Mrs. Dot, innymi słowy Kropka. Pewnie niektórym dobrze znana, bo pojawia się ze mną wszędzie, na zdjęciach, na plaży, wnoszę ją do galerii handlowych.
No cóż, chyba faktycznie przestała być psem.
A nie powinna.

Jak zresztą widać - Kropka to rasowy kundel z predyspozycją do wyglądania na głupka. Oczy nigdy nie kłamią.

Pojawiła się w moim domu dziewięć lat temu i jakoś tak wyszło, że jednocześnie stała się moją jedyną prawdziwą przyjaciółką, siostrą i przyczyną płaczu. Wyszło też tak, że te dziesięć kilogramów zajęło całe moje serce i ulokowało się w moim życiu na stałe.
Nie wiem tylko, na czyje szczęście.

Nie mam pojęcia, co mogę o niej powiedzieć... że używa mózgu lepiej niż ja, że jest mądrzejsza od border collie i potrafi przeskakiwać płoty, bo wydam takie polecenie?
Pies czy nie pies - Kropka będzie głównym tematem na blogu nieraz i nie dwa. 









 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz